Czy karaluchy są groźne?

Inwazja karaluchów w domu jest z pewnością jedną z najbardziej odstręczających rzeczy, jakie można sobie wyobrazić. Oprócz tego, że budzi w nas zrozumiały wstręt, pociąga za sobą liczne zagrożenia dla naszego zdrowia, a także całkowicie rujnuje komfort i poczucie bezpieczeństwa, które powinniśmy odczuwać we własnym domu.

Ten gatunek szkodnika można łatwo pomylić z innym, równie rozpowszechnionym owadem, jakim jest prusak. Oba są znane także pod ogólną nazwą karaczanów z podziałem właśnie na karaczany prusaki oraz karaczany wschodnie, czyli właśnie karaluchy. Wygląd tych ostatnich jest dosyć charakterystyczny – w przypadku młodszych osobników jego odwłok jest zazwyczaj koloru brunatnego, podczas gdy w pełni wykształcone jednostki mają ciemniejszy pancerz. Mają też podłużny kształt ciała, określany czasem jako wrzecionowaty i mogą osiągać wielkość 2-3 cm. Posiadają także parę skrzydeł, z których korzystają jednak tylko w ostateczności. Są większe od karaczanów prusaków, które ponadto posiadają z tyłu charakterystyczne gruczoły służące do znaczenia terenu.

Czym się żywią?

Charakterystyczne dla karaluchów jest fakt, że doskonale przystosowały się one do życia w środowisku silnie przekształconym przez człowieka. Nie pogardzą zatem wszelkimi resztkami, które po sobie pozostawiamy – może to być nabiał, mięso, owoce i warzywa (szczególnie już zepsute), a nawet mąka, cukier i przetworzone słodycze takie jak czekolada. W gruncie rzeczy jednak karaluchy mogą wykorzystać niemalże wszystko jako źródło pożywienia, nawet zwyczajne przedmioty czy resztki organiczne.

Co jest groźnego w inwazji karaczanów wschodnich?

Mimo że karaluchy nie pozostawiają po sobie nieprzyjemnych ugryzień, jak to robią na przykład pluskwy, są one wyjątkowo niebezpiecznym szkodnikiem. Są one przede wszystkim roznosicielami wielu groźnych chorób zakaźnych, wśród których znajdują się między innymi:

  • gruźlica,
  • rotawirusy,
  • toksoplazmoza,
  • cholera,
  • różne odmiany grypy.

Oprócz tego karaczany wschodnie roznoszą liczne szczepy grzybów oraz bakterii (takich jak salmonella). Mogą się także przyczyniać do rozwoju alergii, a u osób ze skłonnościami do uczuleń mogą wywołać nawet reakcje astmatyczne.

Po czym poznać, że w naszym domu zalęgły się karaluchy?

Istnieje kilka sprawdzonych sposobów, dzięki którym można zweryfikować, czy w naszym domu zalęgły się te wyjątkowo uciążliwe szkodniki. W większości przypadków nie zobaczymy ich za dnia – w przeciwnym wypadku inwazja jest już bardzo poważna i koniecznie trzeba wezwać specjalistów. Karaluchy są aktywne przede wszystkim wieczorem i nocą, kiedy wychodzą na żer.

Ze względu na fakt, że karaczany wschodnie wymieniają się informacjami za pomocą substancji zapachowych, ich nasilonej obecności towarzyszy charakterystyczna, słodkawa woń. Jedną z najbardziej widocznych oznak, że w Twoim domu zalęgły się karaluchy, są ślady po ich wylinkach (starej, zrzuconej skórze) oraz bardzo charakterystyczne odchody, które zostawiają. Przypominają one drobno zmielone ziarna kawy – jeśli znajdziesz tego typu ciemne punkciki na ścianach albo innych powierzchniach pionowych, jest to niechybny znak, że trzeba podjąć konkretne działania. Możliwe też, że trafisz na jaja ich larw, co oznacza, że w pobliżu znajduje się ich gniazdo.

Jak zabezpieczyć się przed inwazją karaluchów?

Karaczany wschodnie utożsamiane są zazwyczaj z brakiem higieny. Rzeczywiście można je nierzadko spotkać na śmietnikach czy wysypiskach. Karaluchy szczególnie gustują w wilgotnych miejscach oraz trudno dostępnych dla ludzi szczelinach. Dlatego zazwyczaj będą się gnieździć w okolicach zlewu w kuchni czy w popękanych fugach między płytkami. Także łazienka może z łatwością paść ich ofiarą.

Podstawowe środki ostrożności, jakie warto przedsięwziąć, to między innymi:

  • dokładne, regularne sprzątanie domu,
  • usuwanie resztek mydeł z łazienki,
  • regularne wyrzucanie śmieci,
  • niezostawianie brudnych naczyń (w tym misek z karmą dla zwierząt!),
  • przechowywanie żywności w zamkniętych pojemnikach (najlepiej sprawdzą się szkło oraz tworzywa sztuczne, których karaczany wschodnie nie przegryzą).

Należy jednak pamiętać o tym, że zupełnym przypadkiem sami możemy przynieść karaluchy do czystego domu. Zdarza się, że nieproszony gość wraca z nami z urlopu lub przychodzi schowany w żywności, którą kupiliśmy. Bez względu na to, jaką drogą karaczany wschodnie zawitały do naszego domu, trzeba jak najszybciej opracować plan ich wytępienia.

Sposoby eliminacji

Szkodniki te są wyjątkowo odporne na niesprzyjające warunki. Potrafią przeżyć do 40 dni bez dostępu do pożywienia. Zabicie ich za pomocą różnych środków mechanicznych też nie jest najprostsze, ponieważ są one w stanie przeżyć bez głowy nawet tydzień! Dlatego stosuje się zazwyczaj metody chemiczne wykorzystujące fakt, że karaczany wschodnie są wyjątkowo wrażliwe na silne zapachy. Dlatego w ich przepędzeniu doskonale sprawdza się ocet, liście laurowe, a nawet kocimiętka. W walce ze szkodnikami wykorzystuje się także specjalny żel, który karaluchy zjadają, a następnie umierają w wyniku spożycia. W ten sposób można względnie szybko rozprawić się nawet z całym gniazdem.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium