Pies, który po spacerze zaczyna się drapać, lizać łapy albo nerwowo wygryzać sierść, może reagować na wiele różnych czynników. Nie zawsze oznacza to od razu pchły, ale taki objaw warto potraktować poważnie. Po wyjściu na zewnątrz skóra psa ma kontakt z trawą, pyłkami, kurzem, owadami i pasożytami, dlatego świąd może pojawić się bardzo szybko.
Najczęściej problem widać na brzuchu, łapach, przy uszach, w pachwinach lub w okolicy ogona. To miejsca szczególnie narażone na ukąszenia, podrażnienia i obecność pasożytów. Przyczyną mogą być pchły, kleszcze, meszki, komary, alergia kontaktowa, reakcja po ukąszeniu albo rozwijające się choroby skóry.
