Czas wiosennych porządków może momentami nas niemile zaskoczyć. W szczególności wtedy, gdy przypadkiem natrafimy na nieproszonych gości. A Ci potrafią dokonać niemałych zniszczeń. Wspominając w tym kontekście nieproszonych gości mamy na myśli żółtobrązowe ćmy, czyli mole, a wymienione zniszczenia to dziury w odzieży, wełnianych dywanach czy też tapicerowanych obiciach.
Mól włosienniczek (Tineola bisselliella), nazywany również molem ubraniowym, to niewielki, ale wyjątkowo uciążliwy szkodnik, który potrafi w krótkim czasie zniszczyć ulubione ubrania, wełniane płaszcze, dywany czy kaszmirowe swetry. Larwy mola włosienniczka żywią się naturalnymi włóknami, szczególnie tymi bogatymi w keratynę, dlatego tak często spotykamy je w garderobach i szafach z odzieżą z wełny, futra, jedwabiu lub filcu.
Jeśli zauważysz małe, beżowe ćmy latające w szafie lub charakterystyczne dziurki w ubraniach, to znak, że w Twoim domu zagnieździły się mole włosienniczki. Ich larwy rozwijają się w zaciemnionych i ciepłych miejscach, gdzie nie ma zbyt dużego ruchu powietrza – czyli właśnie wśród ubrań, w szufladach, dywanach czy za meblami.
Mole ubraniowe to potoczne określenie owada zwanego molem włosienniczkiem (Tineola bisselliella), należącego do motyli z rodziny molowatych. To niewielkie, niepozorne owady latające, których larwy potrafią wyrządzić znaczne szkody – żerują na ubraniach, dywanach, zasłonach i innych materiałach zawierających naturalne włókna. Obecność moli w szafie często wykrywamy dopiero po zauważeniu uszkodzeń tkanin lub drobnych, nieregularnych dziurek. Warto działać szybko – larwy mola włosienniczka rozwijają się skrycie i mogą rozmnażać się błyskawicznie, tworząc trudne do usunięcia kolonie.
